Puma znacząco koryguje cele roczne
Nowy prezes Puma, Arthur Hoeld, krótko po objęciu stanowiska ostudził nadzieje inwestorów na poprawę wyników finansowych.
„W związku z utrzymującymi się geopolitycznymi i makroekonomicznymi zawirowaniami, Puma przewiduje, że zarówno branżowe, jak i specyficzne dla firmy wyzwania będą w dalszym ciągu znacząco wpływać na wyniki w 2025 roku", poinformowała niespodziewanie firma z Herzogenaurach w czwartek wieczorem. Rywal Adidasa zrezygnował z prognozowanego wzrostu sprzedaży w ujęciu walutowym w bieżącym roku. Przychody raczej spadną. Akcje Pumy straciły na wartości jedną piątą w pierwszych minutach handlu.
Trudne dziedzictwo dla nowego CEO
Hoeld przejął stery w Herzogenaurach w lipcu tego roku, po tym jak Puma na początku kwietnia rozstała się z Arne Freundtem z powodu rozczarowujących wyników finansowych. Nowy prezes, który do października 2024 roku był członkiem zarządu Adidasa odpowiedzialnym za globalną sprzedaż, wkracza w trudny okres. Napięcia w handlu międzynarodowym i ostrożność konsumentów od dłuższego czasu wpływały negatywnie na wyniki, a niesprzedane towary coraz bardziej zapełniają magazyny. W tak trudnym otoczeniu nowi prezesi często decydują się na "gruntowne porządki", czyli ujawnienie wszystkich negatywnych aspektów.
Słabsze wyniki sprzedaży w drugim kwartale prawdopodobnie utrzymają się do końca roku i doprowadzą do wzrostu zapasów magazynowych, poinformowała firma w czwartek wieczorem. Puma cierpi nie tylko z powodu polityki celnej USA. Dynamika marki słabnie, a dodatkowo dochodzą zmiany w strukturze kanałów dystrybucji i jakości sprzedaży.
Słaba dynamika na kluczowych rynkach
Zwłaszcza wyniki na kluczowych rynkach – w Ameryce Północnej, Europie i Chinach – były ostatnio słabsze. Przychody koncernu w drugim kwartale spadły o 2,0% w ujęciu walutowym do nieco ponad 1,94 miliarda euro. Bez uwzględnienia wahań kursów walut spadek wyniósł aż 8,3%. Ponadto, przed odliczeniem odsetek i podatków, a także bez uwzględnienia kosztów jednorazowych związanych z programem oszczędnościowym, odnotowano stratę w wysokości 13,2 miliona euro.
W związku z tym zarząd firmy przewiduje obecnie spadek sprzedaży w ujęciu walutowym w niskim dwucyfrowym zakresie procentowym w 2025 roku. Wcześniej planowano wzrost w niskim lub średnim jednocyfrowym zakresie procentowym. Ponadto prawdopodobna jest strata przed odliczeniem odsetek i podatków (EBIT), podczas gdy wcześniej zakładano zysk w wysokości od 445 do 525 milionów euro. Same cła amerykańskie obciążą wynik operacyjny w 2025 roku kwotą około 80 milionów euro.
Wobec słabych perspektyw firma ogranicza swoje plany inwestycyjne. Wydatki zostaną zmniejszone o 50 milionów euro, do 250 milionów euro, w porównaniu z pierwotnymi założeniami. Zdaniem analityka Roberta Krankowskiego z banku UBS, obecne doniesienia podkreślają trudności w coraz bardziej intensywnej konkurencji.
Na giełdzie ponure prognozy wywołały szok. Kurs akcji spadł w pierwszych minutach handlu o prawie 20%, do 20,09 euro. Jednak notowania utrzymały się powyżej tegorocznego minimum z kwietnia, kiedy to zapowiedzi nowej amerykańskiej administracji dotyczące ceł wywołały falę wstrząsów w wielu branżach. Wcześniej, w marcu, kurs akcji spadł o jedną czwartą po ostrzeżeniu o spadku zysków. Spadek ten pozostawił trwały ślad na wykresie notowań.
Przyp. red.: Niniejszy artykuł został zaktualizowany 25 lipca 2025 r. o godz. 10:05.
Ten artykuł został przetłumaczony na język polski przy użyciu narzędzia AI.
FashionUnited wykorzystuje technologię językową opartą na sztucznej inteligencji, aby zapewnić szerszy dostęp do wiadomości i informacji dla profesjonalistów z branży mody na całym świecie. Chociaż staramy się zapewnić dokładność, tłumaczenia AI są stale udoskonalane i mogą nie być jeszcze całkowicie bezbłędne. W przypadku uwag lub pytań dotyczących tego procesu, prosimy o kontakt pod adresem info@fashionunited.com.
OR CONTINUE WITH