Chanel i mężczyźni: Czy dom mody wprowadzi na rynek męską linię ready-to-wear?
OPINIA
Paryż, grudzień 2016 roku, kameralny salon w hotelu Ritz. Chanel prezentuje swój pokaz Métiers d'Art. Na wybiegu pojawiają się sylwetki damskie, gdy nagle, ku zaskoczeniu wszystkich, wśród modelek pojawia się amerykański piosenkarz Pharrell Williams, ambasador domu mody. Ubrany jest w granatowy tweedowy płaszcz i liczne perłowe naszyjniki, a za nim podąża kilka innych męskich sylwetek.
Obecność mężczyzn na pokazie Chanel nie była nowością. Baptiste Giabiconi, muza Karla Lagerfelda, kilkakrotnie pojawiał się na wybiegu marki, w tym podczas pokazu ready-to-wear na sezon wiosna/lato 2010. Kilka męskich sylwetek zaprezentowano również podczas pokazu Métiers d'Art 2015/16. Chociaż wejście Chanel w świat mody męskiej nigdy nie poszło o krok dalej, francuski dom mody pozostaje aktywny na tym rynku, rozwijając bardzo unikalną strategię.
Pedro Pascal, Jungkook... Ambasadorzy Chanel
W 1955 roku dom mody wprowadził na rynek swój pierwszy męski zapach o jednoznacznej nazwie: Eau de Toilette Pour Monsieur. Od tego czasu oferta poszerzyła się o kolejne produkty. Zegarki, okulary, kremy i kosmetyki do makijażu... Chanel jest obecne w segmencie męskim. Do promocji tych produktów od dawna angażuje ambasadorów. Do najnowszych należą aktor Pedro Pascal oraz piosenkarz Jungkook z południowokoreańskiej grupy BTS, reprezentujący dział Beauty and Perfumes. Jednak jeden mężczyzna z listy promujących markę wywołał więcej szumu medialnego niż pozostali.
W 2012 roku amerykański aktor Brad Pitt wystąpił w reklamie kultowych damskich perfum Chanel N°5. Mężczyzna reklamujący damski zapach? Odwaga tego posunięcia odzwierciedla pozycjonowanie marki, które przekracza granice płci, dążąc do uczynienia z Chanel globalnego brandu, który przemawia zarówno do kobiet, jak i do mężczyzn.
Garnitur gender-fluid
Pytanie, które zadaje sobie dziś wielu profesjonalistów z branży, brzmi: czy Chanel planuje wprowadzić na rynek męską linię ready-to-wear? Chociaż oficjalnie nic nie zostało ogłoszone, marka już teraz kieruje swoją ofertę do mężczyzn, i to nie tylko poprzez segment beauty czy szyte na miarę kreacje na czerwony dywan.
Elementy damskiej garderoby Chanel noszone przez Pharrella Williamsa (obecnie dyrektora artystycznego męskich linii Louis Vuitton) podczas pokazów i publicznych wystąpień pokazały płynność płciową, jaką mogą zaoferować ubrania marki. Ta kreatywna współpraca zaowocowała wprowadzeniem na rynek bezprecedensowej kolekcji kapsułowej unisex w 2019 roku. Dziś inni podążają jego śladem. A$AP Rocky na pokazie cruise 2026-2027 w Biarritz nosił cukierkowo-różową torebkę Chanel. Ikona K-Popu, G-Dragon, uczynił z damskich tweedowych żakietów swój znak rozpoznawczy. Z kolei australijski aktor Jacob Elordi został zauważony w krótkiej marynarce Chanel ze złotymi guzikami z kolekcji damskiej, identycznej z modelem noszonym wcześniej przez Michelle Obamę.
Kultywując to płynne płciowo podejście, dom mody przypomina, że jego historia zaczęła się od tej samej wolności. W 1930 roku Gabrielle Chanel tworzyła swoje stroje, zapożyczając elementy z męskiej garderoby, takie jak spodnie czy marynarska koszula. To właśnie tę „chłopięcą” estetykę ożywił nowy dyrektor artystyczny, Matthieu Blazy, podczas swojego inauguracyjnego pokazu w październiku 2025 roku.
Jego pierwszą sylwetką był szary garnitur, łączący spodnie garniturowe z krótką marynarką z podwiniętymi rękawami. Na pokazie kilkakrotnie pojawiły się również męskie koszule. Zostały one stworzone we współpracy z Charvet, historyczną marką działającą na rynku mody męskiej, której przejęcie Chanel ogłosiło w zeszłym tygodniu.
Ten ruch może zwiastować pojawienie się większej liczby męskich koszul w kolekcjach damskich. Niezależnie od tego, chociaż nie ogłoszono oficjalnej linii męskiej, można się spodziewać, że płynność płciowa pozostanie motywem przewodnim marki. Nie tylko dlatego, że takie podejście jest częścią jej korzeni, ale także dlatego, że odpowiada na zapotrzebowanie pokolenia Z.
W 2025 roku rynek mody neutralnej płciowo został wyceniony na 24,70 miliarda dolarów amerykańskich, według Fortune Business Insights. Przewiduje się, że jego wartość wzrośnie z 26,53 miliarda dolarów w 2026 roku do 54,12 miliarda dolarów do 2034 roku. Chociaż rynek mody męskiej jest większy, jest to również sektor nasycony. Inne ugruntowane marki, takie jak Hermès, Loro Piana, Brunello Cucinelli czy Berluti, już oferują referencyjną gamę produktów zamożnej klienteli.
Biorąc pod uwagę potencjał mody neutralnej płciowo, decyzja o nie tworzeniu dedykowanej linii męskiej okazuje się również potężną bronią w walce z konkurencją. Odmawiając dostosowania się do tradycyjnej segmentacji, dom mody z Rue Cambon umiejętnie unika bezpośredniej i kosztownej konfrontacji z już mocno ugruntowanymi gigantami mody męskiej. Zamiast tworzyć linię ready-to-wear przeznaczoną specjalnie dla mężczyzn, dla Chanel korzystniejsze będzie dalsze czerpanie z tej organicznej niejednoznaczności. To unikalny sposób na wyróżnienie się na rynku poprzez przekształcanie swoich kobiecych ikon w uniwersalne elementy garderoby, w których krój, rzemiosło i styl zdecydowanie mają pierwszeństwo przed metkami płci.
Ten artykuł został przetłumaczony na język polski przy użyciu narzędzia AI.
FashionUnited wykorzystuje technologię językową opartą na sztucznej inteligencji, aby zapewnić szerszy dostęp do wiadomości i informacji dla profesjonalistów z branży mody na całym świecie. Chociaż staramy się zapewnić dokładność, tłumaczenia AI są stale udoskonalane i mogą nie być jeszcze całkowicie bezbłędne. W przypadku uwag lub pytań dotyczących tego procesu, prosimy o kontakt pod adresem info@fashionunited.com.