Dekada Vegea: Od garażowego eksperymentu do pioniera w dziedzinie biomateriałów
Dekadę po założeniu w Mediolanie, firma Vegea, specjalizująca się w biomateriałach, nie tylko przetrwała, ale i odniosła znaczący sukces. Jako laureat nagrody H&M Foundation Global Change Award w 2017 roku, firma wykorzystała otrzymany grant i wsparcie mentorskie do uprzemysłowienia produkcji GrapeSkin – alternatywy dla skóry na bazie wytłoków z winogron, pozyskiwanej z produktów ubocznych winiarstwa (skórek, pestek i łodyg). Dzięki właściwościom estetycznym i technicznym dorównującym tradycyjnej skórze, GrapeSkin można dostosowywać pod względem grubości, wykończenia i tekstury, co umożliwia jego zastosowanie w produkcji torebek, obuwia, a nawet wnętrz samochodowych i notesów.
Podczas gdy inne projekty z sektora biomateriałów, takie jak Mylo od Bolt Threads, Reishi od MycoWorks czy Zoa od Modern Meadow, zakończyły działalność lub odeszły od pierwotnej wizji, GrapeSkin od Vegea konsekwentnie umacnia swoją pozycję na rynku. Na początku tego roku firma zakończyła wartą 1,5 miliona euro rozbudowę operacyjną, zwiększając roczne moce produkcyjne GrapeSkin z 10 000 do 50 000 metrów kwadratowych, z możliwością skalowania do 500 000 metrów kwadratowych. Szerokie grono klientów, w tym takie marki jak Calvin Klein, Tommy Hilfiger, Ferragamo, Superga, Geox, Bentley, Diadora i Ganni, potwierdza, że popyt na GrapeSkin od Vegea utrzymuje się na wysokim poziomie. Przed premierą nowego materiału przeznaczonego dla branży meblarskiej, która odbędzie się na targach Lineapelle we wrześniu, FashionUnited rozmawia z Marco Valtoliną, partnerem i szefem działu R&D w Vegea, aby dowiedzieć się więcej o drodze firmy do sukcesu, jej rozwoju na przestrzeni ostatniej dekady oraz o tym, jak w praktyce wygląda udana komercjalizacja biomateriałów.
Początki w mediolańskim garażu
Valtolina, materiałoznawca, został zrekrutowany w 2021 roku przez Francesco Merlino, współzałożyciela Vegea i chemika przemysłowego. Chociaż nie był obecny w pierwszych latach działalności firmy, Merlino podzielił się z nim wieloma historiami z tamtego okresu. „To prawda, że firma zaczynała w garażu” – potwierdza Valtolina podczas rozmowy na Zoomie. W latach 2013-2015 Merlino eksperymentował z biomasą lignocelulozową z wytłoków winogronowych, głównego odpadu przemysłu winiarskiego, z nadzieją na stworzenie biopochodnej formuły, która mogłaby zastąpić konwencjonalne polimery stosowane w produkcji skóry syntetycznej.
Przełom, który zdefiniował Vegea, miał charakter techniczny. Przemysł skór syntetycznych, a także odzieży sportowej i innych tekstyliów powlekanych, opiera się na specyficznym procesie powlekania przemysłowego o rygorystycznych wymogach dotyczących nakładania warstw i utwardzania. Zamiast opracowywać całkowicie nową metodę produkcji, duet stworzył biokompozyt, którego właściwości chemiczne naśladują konwencjonalne polimery, na których opiera się ten proces. Jak wyjaśnia Valtolina, biomateriał musiał być „zgodny z wymogami procesu powlekania, ponieważ tego nie da się zmienić”. Było to celowe ograniczenie, które okazało się słuszną decyzją. Dzięki dopasowaniu chemii GrapeSkin do istniejących procesów przemysłowych, nadzorowanych przez Vegea we własnym zakładzie produkcyjnym, firma była w stanie znacznie szybciej wdrożyć produkcję na skalę przemysłową niż potencjalni konkurenci próbujący bardziej radykalnych rozwiązań.
Znaczenie nagrody Global Change Award
Technologia stojąca za GrapeSkin została opatentowana w 2016 roku, w tym samym roku, w którym założono firmę, ale do skalowania działalności potrzebne było wsparcie finansowe. Ponieważ GrapeSkin miał zastosowanie w branży mody, Vegea zgłosiła się do konkursu Global Change Award, organizowanego przez fundację non-profit H&M Foundation, który wspiera innowacje na wczesnym etapie rozwoju, mogące przyspieszyć transformację branży w kierunku gospodarki o obiegu zamkniętym, pozytywnej dla klimatu i neutralnej emisyjnie. W 2017 roku Vegea zdobyła pierwsze miejsce, otrzymując grant w wysokości 300 000 euro oraz dostęp do rocznego programu akceleracyjnego z Accenture i KTH. Wygrana zapewniła firmie znaczną widoczność w mediach i na rynku, pomagając pozyskać pierwszych luksusowych klientów i dotrzeć do docelowej grupy odbiorców. Valtolina podkreśla, że to właśnie nagroda Global Change Award sfinansowała budowę pierwszego zakładu produkcyjnego firmy.
Jednak na pytanie, czy Vegea byłaby dziś w tym samym miejscu bez tej nagrody, jego odpowiedź jest zaskakująco wyważona. „Prawdopodobnie tak” – mówi. „Myślę, że nasza dzisiejsza pozycja na rynku byłaby taka sama, ponieważ zdobywaliśmy również nagrody od Komisji Europejskiej. Wprowadzamy wiele innowacji, częściowo dzięki patentom na naszą technologię, i mogliśmy je rozwijać dzięki wsparciu Komisji Europejskiej i publicznym funduszom na zrównoważony rozwój”. Jego zniuansowana perspektywa podważa tezę, że to H&M odkryło Vegea i wprowadziło firmę na rynek, co jest cennym spostrzeżeniem dla całej branży biomateriałów. Biorąc pod uwagę, że Vegea przez ostatnią dekadę ostrożnie się rozwijała, inwestując we własne zakłady produkcyjne i dopracowując formułę, wydaje się prawdopodobne, że firma mogłaby odnieść komercyjny sukces również bez tej nagrody. Jej długoterminowe, rozważne podejście wyjaśnia również, dlaczego Vegea wciąż istnieje, podczas gdy wielu jej konkurentów z branży biomateriałów upadło.
Dlaczego Vegea wciąż się rozwija i umacnia swoją pozycję
Sektor bioskór nie był łatwym rynkiem w ciągu ostatniej dekady, a kilka z najbardziej nagłośnionych projektów utknęło w martwym punkcie lub zostało zamkniętych. Kalifornijska firma Bolt Threads, znana z materiału Mylo na bazie grzybni, wstrzymała produkcję w 2023 roku po nieudanej próbie osiągnięcia skali komercyjnej, pomimo wsparcia ze strony takich marek jak Stella McCartney, Adidas i Lululemon. MycoWorks pozyskało 125 milionów dolarów kapitału wysokiego ryzyka w 2022 roku na budowę zakładu produkcyjnego Reishi (ich alternatywy dla skóry na bazie grzybni) w Karolinie Południowej, ale obiekt nigdy nie działał powyżej 22 procent swojej wydajności. W październiku 2025 roku firma zamknęła zakład, przechodząc od produkcji do przetwarzania, w ciągu kilku dni stała się niewypłacalna i została zlikwidowana, mimo wcześniejszej współpracy z Hermès, Yume Yume i GM Ventures. Piñatex, jedna z pierwszych popularnych skór roślinnych, również straciła na znaczeniu; jej powłoka PU na bazie ropy naftowej podważała narrację o zrównoważonym rozwoju, trwałość była niższa niż skóry licowej, a skalę produkcji ograniczała wydajność włókien ananasa. Jej spółka macierzysta, Ananas Anam, złożyła wniosek o zarząd komisaryczny w sierpniu 2025 roku.
Zapytany, dlaczego jego zdaniem Vegea zdołała utrzymać kurs, Valtolina wskazuje na trzy główne czynniki. Pierwszy z nich ma charakter techniczny. Jak twierdzi, wielu konkurentów produkuje tradycyjną skórę syntetyczną z dodatkiem biopochodnego wypełniacza – w ilości wystarczającej, by legalnie nazwać produkt końcowy biopochodnym, ale z chemią bazową wciąż konwencjonalną. GrapeSkin wyróżnia się tym, że jego proces produkcyjny integruje biokomponenty bezpośrednio w chemii powłoki, która decyduje o właściwościach użytkowych materiału.
Drugi czynnik jest przemysłowy. Produkcja Vegea w 100 procentach odbywa się we Włoszech, a firma wewnętrznie kontroluje każdy etap łańcucha produkcyjnego, zamiast zlecać kluczowe procesy na zewnątrz. Zapewnia to znacznie ściślejszą kontrolę jakości oraz przejrzystą, identyfikowalną historię dla klientów z sektora luksusowego, zwłaszcza tych, dla których pozycjonowanie „made in Italy” stanowi wartość samą w sobie. Ponadto Vegea skalowała produkcję stopniowo, korzystając z publicznych funduszy unijnych zamiast kapitału wysokiego ryzyka, a technologia została zaprojektowana tak, by pasowała do istniejących procesów powlekania, a nie wymagała budowy dedykowanej infrastruktury produkcyjnej.
Trzeci czynnik ma charakter komercyjny. Vegea sprzedaje swoje produkty bezpośrednio klientom, bez pośredników, realizując zamówienia na próbki nawet dla małych projektantów i stylistów, a nie tylko dla domów mody czy marek motoryzacyjnych. Ponieważ materiały Vegea mogą być stosowane w szerokim zakresie aplikacji – od mody, przez meblarstwo, motoryzację, po opakowania – firma zbudowała szerszą i bardziej odporną bazę klientów niż konkurenci, których działalność opiera się niemal wyłącznie na kilku dużych kontraktach. To podejście ugruntowało decyzję Vegea o pozostaniu w segmencie premium, zamiast dążyć do zwiększenia wolumenu sprzedaży czy obniżania cen.
Luksusowe pozycjonowanie Vegea jako świadoma strategia
Główny produkt Vegea, GrapeSkin, plasuje się w segmencie luksusowym biomateriałów, a jego cena wynosi od 50 do 100 euro za metr kwadratowy. Na pytanie, czy zwiększone moce produkcyjne mogą doprowadzić do obniżenia ceny, Valtolina odpowiada wprost, dlaczego tak się nie stanie. „To nie zależy od nas. Nasza cena końcowa jest uzależniona od cen dodatków i biomateriałów, które nie są tanie”. Surowiec, czyli odpady winiarskie, jest w zasadzie darmowy, ale koszty dodatków utrzymują cenę na poziomie luksusowym. Valtolina nie postrzega tego jako ograniczenia i opisuje luksusowy segment rynku w sektorach mody, motoryzacji i wnętrz jako mający „ogromny potencjał”, z wystarczającą przestrzenią do dziesięciokrotnego zwiększenia produkcji przy obecnych mocach zakładu. Przekonana, że popyt na jej produkty będzie w przyszłości tylko rósł, Vegea planuje kolejne kroki.
Jakie są dalsze plany Vegea?
Kolejny krok firmy to wejście w zupełnie nową kategorię. Vegea planuje zaprezentować nowy biomateriał przeznaczony dla branży meblarskiej na targach Lineapelle, które odbędą się w Mediolanie w dniach 15-17 września. Opracowany we współpracy z, jak to określił Valtolina, „dużą, znaną we Włoszech firmą”, materiał ten jest całkowicie odrębny od GrapeSkin i charakteryzuje się innymi właściwościami w zakresie palności i odporności mechanicznej, zaprojektowanymi z myślą o sofach i obiektach designerskich. Prace badawczo-rozwojowe nad nowym produktem rozpoczęły się tuż po pandemii COVID-19, a Vegea nie zdecydowała jeszcze, czy wprowadzi go na rynek pod istniejącą, czy nową marką – dodaje Valtolina.
Patrząc w dalszej perspektywie, poza nadchodzącą premierą na Lineapelle, Vegea stawia sobie długoterminowe cele w przemyśle motoryzacyjnym. Firma wyprodukowała już kapsułowe kolekcje dla samochodów koncepcyjnych Bentleya i Maserati i pracuje nad materiałem w pełni zgodnym z wymogami branży motoryzacyjnej. Ponadto Valtolina ma nadzieję, że w niedalekiej przyszłości firmie uda się skonsolidować wszystkie linie produkcyjne w jednym obiekcie, aby móc w końcu przyjmować wizyty klientów. Firma planuje również zatrudniać od pięciu do dziesięciu dodatkowych pracowników rocznie, w tym stworzyć dedykowane biuro certyfikacji, które będzie obsługiwać dużą liczbę certyfikatów ISO i śladu węglowego wymaganych przez klientów z sektora luksusowego.
Po dekadzie działalności Vegea udowadnia, że trwały sukces w branży biomateriałów nie zależy od jednego przełomu, ale raczej od patentów, finansowania publicznego, zdyscyplinowanej produkcji i wyceny materiału na poziomie odpowiadającym jego realnym możliwościom.
Ten artykuł został przetłumaczony na język polski przy użyciu narzędzia AI.
FashionUnited wykorzystuje technologię językową opartą na sztucznej inteligencji, aby zapewnić szerszy dostęp do wiadomości i informacji dla profesjonalistów z branży mody na całym świecie. Chociaż staramy się zapewnić dokładność, tłumaczenia AI są stale udoskonalane i mogą nie być jeszcze całkowicie bezbłędne. W przypadku uwag lub pytań dotyczących tego procesu, prosimy o kontakt pod adresem info@fashionunited.com.