London Fashion Week AW26: Rozwój napędzany powrotami kultowych marek, strategicznym wsparciem i nową dynamiką
London Fashion Week (LFW) AW26 zakończył się w poniedziałek wieczorem z wyraźnym poczuciem umocnienia swojej pozycji. W lutowej edycji w oficjalnym harmonogramie British Fashion Council (BFC) zaprezentowało się ponad 90 projektantów i marek, w tym 41 pokazów na wybiegu i 20 prezentacji, które odbyły się w ciągu pięciu dni.
Odbywający się w dniach 19-23 lutego LFW odnotował 11-procentowy wzrost liczby uczestników rok do roku, co skłoniło organizatorów do dodania dodatkowego czwartkowego popołudnia, aby pomieścić, jak to określili, „wyjątkowo bogaty kalendarz”. Posunięcie to jest zgodne z dążeniami BFC do wzmocnienia skali i międzynarodowej pozycji Londynu. Rozszerzenie harmonogramu jest następstwem decyzji BFC o zniesieniu opłat za udział, co obniżyło bariery wejścia i umożliwiło powrót zarówno wschodzącym, jak i uznanym markom w ramach starannie zaplanowanego programu.
LFW AW26: Mocne otwarcie z ukłonem w stronę dziedzictwa i wizją przyszłości
Sezon AW26 LFW otworzył pokaz będący hołdem dla zmarłego Paula Costelloe, jednej z najtrwalszych postaci brytyjskiego kalendarza mody, którego odejście pod koniec 2025 roku oznaczało koniec pewnej epoki. Jego syn, William Costelloe, zaprezentował pierwszą kolekcję marki pod swoją dyrekcją kreatywną – kolekcję, która z powodzeniem łączy historyczne krawieckie korzenie Paula Costelloe ze współczesną wrażliwością.
„Ten [sezon] był emocjonalny, ale także stanowił ekscytujące spojrzenie w przyszłość” – powiedział William Costelloe w wywiadzie dla FashionUnited. „Krawiectwo jest naszym celem, to nasze DNA, nasze dziedzictwo. Tworzymy ekscytujące, piękne sylwetki, które wszystkie kobiety mogą nosić z dumą. Chodzi o zachowanie dziedzictwa mojego ojca, ale także o pójście o krok dalej, dodając mój własny, mały akcent”.
Rangę pokazu otwarcia dodatkowo podkreśliła obecność króla Karola III w pierwszym rzędzie, który tego samego dnia uczestniczył również w pokazie brytyjsko-nigeryjskiej projektantki Tolu Coker. Stanowiło to rzadkie, ale symbolicznie doniosłe zestawienie dziedzictwa, królewskiego wsparcia i znaczenia kulturowego. Ta interakcja między dziedzictwem a nowymi wizjami nadała ton LFW AW26 – tygodniowi, który rozwijał się wokół przenikających się narracji o tradycji, innowacji i strategicznym pozycjonowaniu. Równowaga ta stała się jeszcze bardziej widoczna dzięki ponownej obecności kilku znanych marek w oficjalnym harmonogramie LFW.
LFW AW26: Powrót uznanych marek sygnałem zaufania branży
Jednym z najwyraźniejszych wskaźników dużej dynamiki w tym sezonie był powrót kilku uznanych brytyjskich marek. Na przykład Temperley London, założona w 2000 roku przez Alice Temperley, powróciła do oficjalnego harmonogramu na sezon AW26 po siedmioletniej przerwie, aby uczcić swoje 25-lecie, potwierdzając swoją obecność na rodzimym rynku i sygnalizując odnowione zaangażowanie w stolicę. Decyzja ta nastąpiła po okresie, w którym wiele brytyjskich marek średniej wielkości dokonało ponownej oceny formatów pokazów i międzynarodowej widoczności, a jej powrót dodaje kalendarzowi LFW zarówno wiarygodności wynikającej z dziedzictwa, jak i znaczenia komercyjnego.
Kolejnym godnym uwagi wydarzeniem był pierwszy od trzech lat londyński pokaz Juliena Macdonalda, który odbył się po likwidacji jego marki w 2023 roku. Pokaz powrotny Macdonalda odbył się w The Shard – po raz pierwszy wybieg zorganizowano w tym ikonicznym londyńskim wieżowcu. Na 69. piętrze nad miastem był to również jeden z najwyżej zorganizowanych pokazów mody w historii stolicy. W wywiadzie dla FashionUnited Macdonald opisał swój powrót jako okazję do wniesienia „bardzo potrzebnego splendoru” do harmonogramu LFW oraz do celebracji „kobiet i kobiecości”, podkreślając zarówno intencje twórcze, jak i chęć ponownego nawiązania kontaktu z szerszą publicznością komercyjną.
Podobnie marka premium Joseph powróciła po znaczącej dziewięcioletniej nieobecności, prezentując swoją kolekcję AW26 pod kierownictwem nowo mianowanego dyrektora kreatywnego, Mario Areny. Decyzja o powrocie do kalendarza London Fashion Week pod nowym kierownictwem podkreśla zarówno ożywienie marki, jak i strategiczne znaczenie połączenia kreatywnego restartu z krajową platformą. W epoce, w której zmiany na stanowisku dyrektora kreatywnego często służą jako platforma do kluczowego repozycjonowania, powrót marki Joseph sugeruje, że Londyn pozostaje atrakcyjną sceną do prezentowania ewolucji marki międzynarodowym kupcom i prasie.
Inni powracający projektanci i marki, od dawna związani z londyńską sceną mody, to między innymi Phoebe English i Simone Rocha. Ta ostatnia swoim pokazem na sezon AW26 jeszcze bardziej ugruntowała swoją pozycję zarówno na kreatywnej platformie stolicy, jak i w jej komercyjnym dyskursie. Zorganizowana w Alexandra Palace Theatre prezentacja Rochy była bogatą, wielowarstwową eksploracją irlandzkiego folkloru, delikatnego rzemiosła i współczesnej hybrydyzacji, łączącą mityczne odniesienia z kluczowymi elementami garderoby, które równoważyły delikatne koronki i tiule z bardziej utylitarnymi tkaninami i konstrukcjami.
Ikoniczny luksusowy dom mody Burberry utrzymał swoją tradycyjną rolę filaru tygodnia, oficjalnie zamykając tydzień mody w poniedziałkowy wieczór. Jako jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek na świecie, miejsce Burberry w harmonogramie zamykającym wydarzenie ma zarówno znaczenie komercyjne, jak i symboliczną siłę. Obecność domu mody pozostaje kluczowym magnesem dla międzynarodowej prasy, influencerów i kupców w ostatnim dniu LFW, co dodatkowo podkreśla zaufanie do Londynu jako wartościowej sceny do opowiadania historii.
Dla brytyjskiej branży mody te powroty to coś więcej niż sentyment. Decyzje o udziale w głównych tygodniach mody są zazwyczaj motywowane komercyjnie, kształtowane przez obecność kupców, uwagę międzynarodowych mediów i potencjał zamówień. Decyzja tych międzynarodowo uznanych marek o powrocie do Londynu wskazuje na odnowione zaufanie do strategicznego znaczenia stolicy i dynamiki rynku. To poczucie ożywionej dynamiki jest częściowo wynikiem działań BFC mających na celu zwiększenie konkurencyjności Londynu i poszerzenie udziału.
LFW AW26: Strategiczne struktury wsparcia zwiększają dostępność
Głównym motorem napędowym rozszerzonego kalendarza było stałe zaangażowanie British Fashion Council w poszerzanie dostępu. Oprócz zniesienia przez BFC opłat za udział dla projektantów z głównego harmonogramu drugi rok z rzędu, zgodnie ze strategią "projektant na pierwszym miejscu", podwoiła również swoje inwestycje w Międzynarodowy Program dla Gości (International Guest Programme), ułatwiając wschodzącym i średnim markom dotarcie do globalnych kupców i prasy.
To kluczowe podejście przyniosło silny, wymierny efekt: według Vogue, liczba aktywacji marek podczas tegorocznego LFW wzrosła o ponad 20 procent, wliczając w to pokazy, prezentacje i inne mniejsze wydarzenia o charakterze biznesowym. Oprócz wsparcia finansowego, BFC przywróciło również swój pokaz NewGen w 180 Strand, promując projektantów-absolwentów, którzy ukończyli program inkubacyjny. Inicjatywa ta dodatkowo ugruntowała rolę Londynu jako platformy rozwoju dla wschodzących talentów, sygnalizując długoterminową ścieżkę w kierunku zrównoważonego wzrostu marek.
Mimo wzrostu liczby uczestników, LFW AW26 nie sprawiał wrażenia nadmiernego czy przesadnie teatralnego. Chociaż lutowa edycja charakteryzowała się zauważalnym wzrostem liczby kolacji, wieczornych wydarzeń i prezentacji, wiele marek zdecydowało się na pokazy na mniejszą skalę i formaty oszczędne pod względem kosztów, zamiast dużych, wysokobudżetowych pokazów na wybiegu. Te strategiczne wybory odzwierciedlają szerszy klimat komercyjny w brytyjskiej branży mody, gdzie ostrożne zachowania w sprzedaży hurtowej i napięte budżety detaliczne nadal kształtują procesy decyzyjne. Rozszerzonemu harmonogramowi, obejmującemu szerszą gamę formatów, towarzyszył wyraźny nacisk na użytkowość, klarowność oferty i rezonans komercyjny, obok kreatywnych poszukiwań.
LFW AW26: Co to oznacza dla przyszłości brytyjskiej mody
Podsumowując, LFW AW26 sugeruje, że Londyn dokonał rekalibracji swojej pozycji na globalnej scenie mody poprzez wyważony wzrost i strategiczne dostosowanie. Wyższa liczba uczestników i frekwencja wskazują na odnowiony apetyt, gdy bariery finansowe są obniżane, podczas gdy ponowna obecność uznanych marek wzmacnia wiarygodność stolicy jako platformy zarówno komercyjnej, jak i kreatywnej. Działania instytucjonalne i rozszerzone formaty pokazów dodatkowo demonstrują, jak proaktywne zarządzanie może wzmocnić szerszy ekosystem mody.
Podczas gdy Mediolan i Paryż nadal dominują w luksusowym segmencie mody, a Nowy Jork utrzymuje swoją siłę komercyjną, Londyn wydaje się wypracowywać sobie odrębną pozycję opartą na dostępności, dziedzictwie i ustrukturyzowanym wsparciu. Najbliższe miesiące pokażą, czy ta dynamika przełoży się na trwałe zamówienia hurtowe, długoterminowe zaangażowanie marek i stałe zainteresowanie międzynarodowych kupców. Jeśli tak się stanie, sezon AW26 będzie oznaczał coś więcej niż tylko większy harmonogram: będzie to symbol umocnionej roli Londynu jako platformy zdolnej do wspierania zarówno uznanych domów mody, jak i wschodzących talentów w ramach ewoluującej globalnej gospodarki mody.
Ten artykuł został przetłumaczony na język polski przy użyciu narzędzia AI.
FashionUnited wykorzystuje technologię językową opartą na sztucznej inteligencji, aby zapewnić szerszy dostęp do wiadomości i informacji dla profesjonalistów z branży mody na całym świecie. Chociaż staramy się zapewnić dokładność, tłumaczenia AI są stale udoskonalane i mogą nie być jeszcze całkowicie bezbłędne. W przypadku uwag lub pytań dotyczących tego procesu, prosimy o kontakt pod adresem info@fashionunited.com.