• Home
  • News
  • Moda
  • Paryski Tydzień Mody Męskiej Jesień-Zima 2026: werdykt

Paryski Tydzień Mody Męskiej Jesień-Zima 2026: werdykt

Moda
Kulisy pokazu Ami Paris FW26. Autor: ©Launchmetrics/spotlight
Autor Julia Garel

loading...

Automatyczne tłumaczenie

Przeczytaj oryginał fr or da en es it nl pt tr
Scroll down to read more

PODSUMOWANIE

Jeśli ktoś oczekiwał, że ten Fashion Week wyznaczy nowe kierunki, to srogo się zawiódł. Zakotwiczony w namacalnej rzeczywistości sezon Jesień-Zima 2026 stawia na bezpieczeństwo. Marki nie próbują kreować mody jutra, lecz ubierać współczesnego mężczyznę, podkreślając swoje DNA za pomocą konkretnych i racjonalnych projektów. Poniżej podsumowanie kilku najbardziej znaczących pokazów.

Louis Vuitton: Więcej niż ubrania

Louis Vuitton FW26. Autor: ©Launchmetrics/spotlight
W Louis Vuitton wzrok obserwatora przyciągała bardziej scenografia niż sama kolekcja, składająca się z funkcjonalnych ubrań bez zbędnego blichtru. Pośrodku wybiegu stał prefabrykowany dom zaprojektowany przez Pharrella Williamsa, sprzedający marzenie o luksusowej rezydencji. Była to inscenizacja mająca na celu ugruntowanie pozycji Louis Vuitton jako marki kulturowej, w której odzież jest tylko jednym z wielu elementów.
CZYTAJ TAKŻE
Na pokazie męskiej kolekcji Louis Vuitton na jesień-zimę 2026 ubiór schodzi na dalszy plan

IM Men: moda, która otula

IM Men FW26. Autor: ©Launchmetrics/spotlight

IM Men, marka japońskiej grupy Issey Miyake wprowadzona na rynek w 2021 roku, spełniła pokładane w niej oczekiwania: zaprezentowała obszerną modę z precyzyjnie skalkulowanymi plisami, odzwierciedlającą techniczną wizję japońskich inżynierów, którzy ją tworzą.

Podejście produktowe, do którego odwołuje się marka (nazwa IM pochodzi od „im product”, marki Issey Miyake z końca lat 70.), znalazło wyraz w obszernych, przytulnych płaszczach, wyglądających jak skrojone z kołder, pelerynach stworzonych z nagromadzonych, miękkich szali, czapkach połączonych z etolą oraz wielu otulających fasonach, które zachwycą największych zmarzluchów.

Jeanne Friot: „It’s never too late to fight fascisme”

Jeanne Friot. Autor: ©Launchmetrics/spotlight

W tym sezonie niewielu projektantów uczyniło z pokazu mody miejsce manifestacji i aktywizmu. Jeanne Friot wyróżniła się, prezentując modę queer na modelach-tancerzach w bojowej choreografii, pozostając wierną swojej wizji genderless.

„W odpowiedzi na współczesne próby unieruchomienia ciał – modelowania ich, czynienia czytelnymi, posłusznymi i znormalizowanymi – pokaz celebruje ruch”, można było przeczytać w notatkach do jej kolekcji na Jesień-Zimę 2026.

Tym pokazem Jeanne Friot umacnia swoją pozycję rzeczniczki mniejszości i manifestuje swoje poglądy na t-shirtach z hasłami, takimi jak „It’s never too late to fight fascism” (już w sprzedaży w e-sklepie marki). Mocniej i intensywniej zaakcentowano również kody marki: tartan pokryty cekinami, wydłużone lub poszerzone kilty oraz jej ikoniczne projekty z pasków, widoczne w niemal każdej sylwetce – od sukienek gorsetowych, przez kołnierz płaszcza, po kurtkę bomber, spódnicę i kozaki za kolano.

Dries Van Noten: Paralela ze stylem Diora według Jonathana Andersona

Dries Van Noten FW26. Autor: ©Launchmetrics/spotlight
W kontrze do trendu oversize, pokaz otworzył taliowany płaszcz, przywołujący na myśl dandysowski i arystokratyczny styl zapoczątkowany przez Jonathana Andersona w jego pierwszym męskim pokazie dla Diora w 2025 roku. Jednak, podobnie jak w domu mody Dior, dyrektor artystyczny Julian Klausner zadbał o unowocześnienie tego dystyngowanego charakteru poprzez casualowe detale. Zauważalne były denim, czapki w stylu peruwianek, broszki z frędzlami, nonszalancko podwinięte rękawy, żakardy w żywych kolorach i oczywiście mnóstwo nadruków – znak rozpoznawczy marki.

Kenzo: Postawić na reedycje

Kenzo FW26. Autor: ©Launchmetrics/spotlight
W tym sezonie Kenzo zrezygnowało z pokazu na rzecz prezentacji na manekinach Stockman w dawnej rezydencji Kenzo Takady – domu w japońskim stylu, zlokalizowanym w dzielnicy Bastille. Ten prawdopodobnie mniej kosztowny wybór idzie w parze z podejściem kreatywnym zgodnym z duchem czasu, polegającym na wyraźnym i świadomym powrocie do archiwów domu mody.

Komunikat prasowy, przypominający listę ponownego zatowarowania, mówi sam za siebie: „Tygrys, symbol kolekcji Kenzo Jungle z lat 80., powraca i zdobi teraz koszule”; „Dwukolorowy neo-tailoring powraca w wielkim stylu, reinterpretując archiwalne sylwetki z lat 90., ostatnio widziane w kolekcji Jesień-Zima 2022”; „Torebka Kite z 1986 roku powraca jako wierna replika i jest dostępna w nowych wersjach ze skóry w kontrastujących zestawieniach color block”.

Efektem jest kolekcja z akcentami w stylu preppy, praktyczna i stonowana, która wyraźnie oddala się od kultury streetwear, będącej znakiem rozpoznawczym Nigo, dyrektora artystycznego Kenzo od 2021 roku.

Dior: Młoda arystokracja jako główny target

Dior FW26. Autor: ©Launchmetrics/spotlight

Dior nie ukrywa swoich zamiarów. To o młodej arystokracji, czyli nowej światowej elicie, myślą flagowa marka grupy LVMH i jej dyrektor kreatywny, Jonathan Anderson, projektując swoje kolekcje. „Ta młoda arystokracja w duchu Diora tworzy nowe połączenia stylistyczne, kierując się radością i spontanicznością, nosząc nastroszone żółte włosy, haftowane epolety i emanując eklektycznym przepychem”, czytamy w notatkach z pokazu.

W tej różnorodnej kolekcji, pełnej mieniących się sylwetek, zauważalna jest obecność kilku sukienek i spódnic dla mężczyzn, co wzmacnia ideę płynności płciowej, obecną już w poprzedniej kolekcji Jonathana Andersona (Wiosna-Lato 2026). To wolność nie tylko płciowa, ale i stylistyczna, która świadomie dystansuje się od konserwatywnej arystokracji, aby lepiej odpowiadać na pragnienia młodego pokolenia, bardziej pożądającego swobodnego luksusu niż sztywnego, trzyczęściowego garnituru swoich dziadków.

Ami Paris: Kolekcja na teraz

Ami Paris FW26. Autor: ©Launchmetrics/spotlight

Zastosowanie strategii See Now Buy Now miałoby w przypadku Ami Paris głęboki sens, ponieważ pokaz zaprezentował kolekcję równie aktualną, co praktyczną. „Kolekcja przywodzi na myśl prawdziwą garderobę, odzwierciedlającą życie, budowaną na przestrzeni czasu”, głosiły notatki z pokazu. To konkretne podejście przełożyło się na codzienne ubrania, które wpisują się w dzisiejsze trendy. Można było więc zobaczyć płaszcze oversize, szerokie spodnie, koszule w paski, klasyczne swetry – krótko mówiąc, nic rewolucyjnego, ale wiele praktycznych propozycji.

Jacquemus: Utrwalanie kodów marki

Jacquemus FW26. Autor: ©Launchmetrics/spotlight
Francuska marka zamknęła Paryski Tydzień Mody kolekcją wierną swojemu DNA: chwytliwy tytuł („Palmier”), zmysłowa sylwetka i szczypta humoru (fryzura „palma” to wysoko upięty, prosty kucyk na czubku głowy).

U Jacquemusa, podobnie jak u innych, nacisk kładzie się na kody marki, nie stroniąc od bezpośrednich nawiązań do archiwów. W kolekcji Jesień-Zima 2026 odnaleźć można było geometryczne formy w okrągłych kapeluszach i zaokrąglonych ramionach, dziecięcą fantazję w motywie czerwonego, niebieskiego, żółtego i czarnego konfetti, podczas gdy dopasowane fasony, według notatek z pokazu, stanowiły nową interpretację kolekcji „La Bomba”.

Jednak poza przypomnieniem o kodach marki, wydarzenie to posłużyło również uzasadnieniu pozycjonowania cenowego i legitymizacji wobec gigantów luksusu. Marka w komunikacie prasowym wymienia swoich (renomowanych) dostawców, Maison Février i Maison Lemarié, i nie wahała się sięgnąć po skomplikowane materiały (tafta, strusie pióra, hafty rocaille).

Ten artykuł został przetłumaczony na język polski przy użyciu narzędzia AI.

FashionUnited wykorzystuje technologię językową opartą na sztucznej inteligencji, aby zapewnić szerszy dostęp do wiadomości i informacji dla profesjonalistów z branży mody na całym świecie. Chociaż staramy się zapewnić dokładność, tłumaczenia AI są stale udoskonalane i mogą nie być jeszcze całkowicie bezbłędne. W przypadku uwag lub pytań dotyczących tego procesu, prosimy o kontakt pod adresem info@fashionunited.com.

FW26
Mode homme
Paris Fashion Week
PFW