Balenciaga kończy współpracę z Picciolim po niespełna dwóch latach
Dom mody Balenciaga, za pośrednictwem oficjalnego komunikatu grupy Kering, potwierdził odejście swojego dyrektora kreatywnego, Pierpaola Picciolego. Włoski projektant opuszcza stanowisko po niespełna dwóch latach. Informacja ta pojawia się zaledwie kilka tygodni po tym, jak koncern Kering ogłosił rozstanie z Anthonym Vaccarello w Saint Laurent oraz z Seánem McGirrem w McQueen. W rezultacie grupa zarządzana przez Lukę de Meo stoi obecnie przed wyzwaniem jednoczesnego obsadzenia stanowisk dyrektorów kreatywnych w trzech ze swoich kluczowych marek.
W opublikowanym oświadczeniu Gianfranco Gianangeli, prezes i dyrektor generalny Balenciagi, podziękował projektantowi za jego wkład w rozwój marki. Podkreślił, że Piccioli przywrócił domowi mody jego korzenie couture poprzez silny nacisk na rzemiosło, konstrukcję oraz kreatywność. Z kolei Luca de Meo określił go mianem wybitnego „couturiera” i zaznaczył, że ambicją grupy jest dalsze budowanie pozycji Balenciagi w oparciu o jej awangardowego ducha oraz poszanowanie dziedzictwa.
„Firma wkrótce ogłosi nowe kierownictwo kreatywne” – czytamy w komunikacie. Branżowe spekulacje wskazują jednak na londyńską projektantkę Martine Rose, która przez kilka lat odpowiadała za linię męską Balenciagi.
Szesnaście miesięcy powrotu Balenciagi do korzeni haute couture
Piccioli został mianowany dyrektorem kreatywnym 19 maja 2025 roku, a obowiązki oficjalnie objął 10 lipca. Zadebiutował w październiku 2025 roku kolekcją na sezon Wiosna/Lato 2026, przejmując stery po Demnie, który przeszedł do Gucci. Włoski projektant odpowiadał za kolekcje damskie, męskie, akcesoria oraz linię haute couture, wnosząc do marki imponujące doświadczenie zdobyte podczas 25 lat pracy w domu mody Valentino.
Odejście projektanta było przewidywane od tygodni. Już pod koniec września branżowy portal Miss Tweed, powołując się na źródła z sektora, donosił, że estetyka couture proponowana przez Picciolego nie przynosiła wyników sprzedażowych oczekiwanych przez Lukę de Meo. Wskazywano również na dotkliwy spadek obrotów w kluczowym dla marki segmencie mody męskiej podczas jego kadencji. Z kolei amerykański serwis Puck ujawnił niemal dwa tygodnie temu, że pracownicy Balenciagi zostali już wewnętrznie poinformowani o odejściu dyrektora kreatywnego. Według doniesień ruch ten jest podyktowany strategicznym celem grupy, jakim jest uczynienie z Balenciagi marki wprowadzającej pokolenie Z do świata luksusu spod szyldu Kering.